Listy z jeziora |
|
Chcesz kupić tę pozycję ?


Wyślemy w ciągu 1 - 2 dni Dostępnych: 19 szt.
|
Szczegóły książki:
- Numer katalogowy: 509356
- liczba stron: 320
- okładka: miękka
- Wydawnictwo:
- wymiary: 136 x 210 mm
- Data wydania: 2011-06-10
Listy z jeziora opis książki:"Listy z jeziora" to pełna ciepła i szczególnego uroku prowincjonalnego miasteczka powieść obyczajowa osadzona w mazurskich realiach. Książka, która wciąga od pierwszej strony. Doskonała na wakacyjne ciepłe wieczory.
Położony nad jeziorem pensjonat pani Ireny cieszy się dobrą opinią, stwarza atmosferę sprzyjającą zarówno wypoczynkowi, jak i refleksji nad swoim życiem. Niby jest tu spokojnie, a jednak każdy wyjeżdża stąd odmieniony. Goście pensjonatu są przedstawieni dość wyraziście. Jest to w pigułce przekrój naszego społeczeństwa. Do czego dążymy, co pragniemy osiągnąć? Książka opowiada również o nas, o naszych słabościach, pragnieniach, o tym, czego się boimy i co może nas uratować. Zakończenie nie usatysfakcjonuje ponuraków.
"Listy z jeziora" to książka optymistyczna, może trochę bujająca w obłokach, ale nie uciekająca również przed trudnymi tematami, takimi jak przemoc w rodzinie, czy związana z nią obrona konieczna. Mimo to świetnie nadaje się na wakacje, czy też długie, zimowe wieczory, Jest skierowana do dorosłego, jak i do młodszego czytelnika. Bohaterami są również dzieci uwikłane w dramaty rodziców, próbujące odnaleźć w świecie dorosłych własne ścieżki. Jest w tej książce czas na refleksję, przyjrzenie się różnym ludzkim sprawom z bliska, dostrzeżenie tego, co czasami wydaje się bez znaczenia.
Mieszkający pod jednym dachem, jedzący przy jednym stole ludzie, zbliżają się do siebie, zakochują, zaprzyjaźniają, czasami kłócą. Zaczynają tworzyć coś na podobieństwo dużej rodziny. W takiej społeczności nawet najlepiej strzeżone tajemnice wychodzą na jaw. Może nie do końca, dlatego rozwikłanie ich wymaga wspólnych działań. Czytając "Listy z jeziora" można samemu próbować rozwikłać zagadkę, choć nie będzie to zbyt proste.
Patroni medialni: Radio VOX FM, portal Interia.pl
Recenzje naszych Klientów: Listy z jeziora (Łędina - 2011-07-09)"Listy z jeziora" to piękna, ale przede wszystkim ciekawa, tajemnicza i wciągająca historia o miłości oraz zagadkowej przeszłości. Książka praktycznie już od pierwszego rozdziału, strony rozpoczyna się tajemniczo. Autorka Agnieszka Korol wprowadza nas w krótki opis głównej postaci oraz jej codziennego życia, jednak nie mówi wiele o jej przeszłości.Irena, bo tak właśnie ma na imię główna postać prowadzi spokojne życie w pensjonacie, którego jest właścicielką. Z wyglądu i zachowania niepozorna kobieta, która ma tajemnicę. Powieść rozpoczyna moment, kiedy życie główne postaci zmienia się dramatycznie, a wszystko z powodu listu w zielonej kopercie. Wiadomość jest krótka, ale zawiera groźbę, która mówi o tym, że właścicielka pensjonatu pożałuje i zapłaci za swoje winy. Za jakie winy? Tego jeszcze nie wiemy. Z góry jest jednak wiadome, że Albert (nadawca listu) miał jakieś powiązania z przeszłością Ireny, których ona się wstydzi oraz śmiertelnie boi. Można mieć przypuszczenia, że kobieta zamordowała mężczyznę, a przynajmniej tak jej się wydawało - takie domysły snułam ja od samego początku.Nie zdradzę wam jednak co zrobiła główna postać, bo nie byłoby niespodzianki, a to właśnie o nią w tej całej książce chodzi. Na czytelników "Listów z jeziora" czeka również gorący romans, który rozwija się między główną bohaterką, a niedawno poznanym mężczyzną. Oczywiście sprawy zielonych kopert,które obwieszczają co kilka dni, że ich nadawca ma kobietę na oku, dają nam do zrozumienia, że romans może nie przetrwać, a już na pewno nie jest obustronnie dzielony zaufaniem, bo Irena nie mówi wszystkiego swojemu kochankowi. Czy jej tajemnica zniszczy wszystko, wraz z życiem pary i ich miłością? Oto kolejne pytanie, jakie możemy sobie zadać podczas następnych przeczytanych stron. Z związku z tym, że Irena ma na sumieniu osobę z przeszłości, której nie chce oglądać w swym życiu, jest wiele niepewnych momentów. Pierwsze to przyszłość, a drugie to paranoja w którą powoli wpada główna bohaterka. Jak to często bywa z osobami,które mają wyrzuty sumienia, Irena ma wrażenie, że wszyscy nowo przybyli do jej pensjonatu są w zmowie z Albertem lub nawet są nim. Oczywiście tyczy się to tylko i wyłącznie mężczyzn, a z powodu tego, że kobieta dawno nie widziała Alberta,nie może być pewna jak teraz on wygląda i kto dla niego może pracować. W związku z tym, że główna postać prowadzi pensjonat dla gości i z tego żyje, nie jest jedyną ciekawą bohaterką, której losy możemy śledzić. W książce jest ich sporo. Są to głównie postacie drugoplanowe, które otaczają swoją szefową, więc pośrednio jej zachowanie wpływa na nich oraz na gości pensjonatu, którzy przebywają tutaj na wakacjach. W "Listach z jeziora" to nie wątki miłosne najbardziej przyciągały mają uwagę, a właśnie tajemnica, która otaczała całą sytuację. Z powodu tego, że postacie nie są najmłodsze, sceny romantyczne nie są gorące i upojne, jak to bywa w książkach dla młodzieży. Powieść jest przeznaczona raczej dla kobiet nieco starszych, poważniejszych, chodź na pewno młodszym czytelniczkom, które lubią takie książki o życiu i tajemnicy, powieść też się spodoba. Mnie książka spodobała się naprawdę bardzo i trudno było mi od niej odejść choćby na chwilę. Agnieszka Korol pisze naprawdę ciekawie i nigdy nie odkrywa rąbka tajemnicy, więc aby dowiedzieć się wszystkiego musimy przeczytać całą książkę. Na początku myślałam, że powieść będzie napisana z perspektywy głównej bohaterki, czyli w formie pamiętnika, jednak tak nie jest.Książka została napisana stylem narracyjnym, jednak wyraźnie w nim widać, że narratorem jest kobieta, nie mężczyzna, a przynajmniej takie ja odniosłam wrażenie. Pisarka doskonale wciela się w rolę poszczególnych postaci. Jeżeli jakiś bohater czy bohaterka mówi staropolszczyzną, to tak jest i już, co powoduje, że momentami miałam wrażenie, jakby niektóre postacie, mimo swojego młodego wieku, były wyjęte z czarno-białych filmów. Tylny opis książki został napisany w bardzo górnolotnym języku, jednak wnętrze powieści takie nie jest.Pióro pani Agnieszki jest proste, jednak bardzo urozmaicone, co powoduje, że czyta się je czysto, płynnie, z przyjemnością i bez obawy o nudy. Rozdziały książki nie mają tytułów. Są tylko numerowane. Za to każde pierwsze wyrazy z każdego rozdziału oznaczone są inną czcionką, co pasuje do ogólnego wydania powieści. Okładka "Listów z jeziora" jest ciekawa i adekwatna, nie możecie zaprzeczyć. Sama oprawa książki jest bardzo ładna, delikatna i grawerowana. Z tyłu książki nawet możemy przeczytać, jednak tylko pod światłem,kluczowe dla niej słowa: "Miłość pod mazurskim niebem". Nie jest to jednak romansidło, bardziej opierałabym się na kryminale i tajemniczości. Czy ta recenzja była pomocna? TAK NIE  Klienci, którzy kupili ten tytuł kupili też: Nowości z kategorii: Książki » literatura piękna » Nowości z kategorii: Książki » audiobooki » |